*** Oczami Harrego ***
Nie mogłem spać tej nocy. Nie mogłem zapomnieć tych dwóch słów, które Alexa przed zaśnięciem wypowiedziała. Kocham Cię Harry. To cały czas siedzi mi w głowie. Jak to teraz będzie? Co z wyścigami? Alexa na pewno będzie chciała ze mną jechać. Nie może ze mną jechać. Nie długo akcja. Kurwa! Boje się o nią. Jak coś się jej stanie? Jak Max albo Michel ją zabiją to se tego nie wybaczę. Ale wierzę w nią. Zabiła by mnie gdyby jej zabronił w tej akcji. Tyle pytań i żadnych odpowiedź na nie. Wyszedłem na taras aby oddychać świeżym powietrzem. Kocham ją i się o nią boję. Stałem i patrzyłem się przed siebie. Myśląc o tym wszystkim. Poczułem że ktoś mnie obejmuje. Odwróciłem się stała tam zaspana Alexa.
- Czemu nie śpisz? - zapytałem jej
- Bo ciebie nie ma obok mnie - uśmiechnęła się
- Już wracam. Chodź - pocałowałem ją w policzek. Poszliśmy do łóżka. Położyłem się. Ona się wtuliła się w mnie. Zasnąłem. Musze jutro coś załatwić.
*** Oczami Alexy ***
Obudziłam się. Chciałam przytulić Harrego ale go nie było. Ale była tam karteczka z moim imieniem wzięłam ja do rąk.
Musiałem iść coś załatwić. Nie długo wrócę. Wyglądałaś tak słodko że
nie chciałem Cię budzić.
Kocham Cię.
Harry xXx
Uśmiechnęłam się. Poszłam do łazienki. Ubrana i uczesana zeszłam na dół. Na dole siedział Niall.
- Hejcia.
- Hej. Chcesz kawy?
- Pewnie - nalał mi kawy, a ja se posłodziłam i dolałam mleka.
- Jak tam po wczorajszej randce? - zapytał unosząc brew do góry. Uśmiechnęłam się na tą myśl.
- Cudownie
- Pieprzyliście się?- zapytał śmiejąc się
- A co ty taki ciekawski?
- A nie tylko tak się pytam haha - zaczeliśmy się śmiać. Opowiedziałam mu wszystko o wczorajsze randce. Rozmawialiśmy i piliśmy kawe. Niall na randce z Emily wywrócił się przez próg w restauracji. Przeszliśmy do salonu. Tam kontynuowaliśmy naszą rozmowę. Przyszedł Harry uśmiechnięty. Podeszłąm do niego i go pocałowałam on to odwzajemnił.
- To ja wam nie będę przeszkadzać - odezwał się Horan i poszedł do kuchni. Zaśmialiśmy się.
- Mam coś dla ciebie - powiedział loczek
- Dla mnie?
- Tak - podał mi pudełko. Otworzyłam je. w tym pudełku był telefon. Spojrzałam na niego, a on się tylko uśmiechnął.
- Harry nie mogę go przyjąć
- Możesz i masz go mieć
- A na co on mi
- Żebyś mogła się ze mną i resztą komunikować
- Nie chce abyś na mnie pieniądze wydawał
- No to trudno musisz się do tego przyzwyczaić
- Jesteś idiotą
- Twoim idiotą - wziął mnie w ramiona i zaczął mnie całować.
- Kocham Cię
- Ja ciebie bardziej...
_______________________________________
Witam w kolejnym rozdziale.
Bardzo was przepraszam że tak długo musieliście czekać.
Nie miałam neta i weny.
Jeśli pojawiły się błędy to bardzo przeprasza,.
Liczę na komentarze
Do zobaczenia ^.^

Czekam na nexta
OdpowiedzUsuń