Dojechaliśmy na miejsce. Przy klubie było pełno osób. Weszliśmy wszyscy dopiero się zbierali.
Impreza nabierała tępa. Z dziewczynami tańczyłyśmy cały czas. Coraz bardziej byłam pewna siebie niż na początku. Było super. Siedziałyśmy z dziewczynami przy stoliku. Dziewczyny poszły ze swoimi chłopakami potańczyć. Poczułam na moich ramionach czyjeś ręce. Odwróciłam sie stał Harry.
- Ale mnie wystraszyłeś
- Wiem może masz ochotę potańczyć ze mną?
- Pewnie - poszłam z loczkiem na parkiet. Nagle muzyka stała się wolniejsza. Harry przybliżył mnie do siebie tak że nasze ciała stykały się. Położył swoje ręce na moich biodrach, a ja zarzuciłam swoje ręce na jego kark. Kołysaliśmy się w rytm muzyki. Było tak romantycznie. Chciałam aby ta chwili trwała wiecznie. Wszystko co piękne musi się w końcu skończyć. Patrzyliśmy na siebie. Czemu on musi być taki przystojny. Impreza trwała w najlepsze. Poszłam do kibla. Gdy wychodziłam z niego jakaś znajoma twarz przemknęła między ludźmi, postanowiłam to zignorować. Poczułam jak ktoś trzyma mnie za biodra pomyślałam że to Hazza ale poczułam inne perfumy odwróciłam się a tam był on któremu
miałam być sprzedana.
- No witaj mała
- Czego chcesz - syknęłam w jego stronę
- Alexa słońce co ty tu robisz??
- Gówno Cię to obchodzi
- Nie tak ostro kochaniutka chce tylko pogadać
- A ja nie - odwróciłam się chciałam iść ale ten złapał mnie za nadgarstek tak ze musiałam się odwrócić
- Dobra słuchaj nie będę obijać w bawełnę. Masz przejebane
- A to niby czemu?
- A dlatego ze spierdoliłaś Maxowi
- No i co z tego
- A to że idziesz ze mną
- Nigdzie z tobą nie idę - zaczełam się wyrywać gdy Harry wymierzył w niego pistoletem. Wszystko ucichło
- Widzimy się znowu panie Styles - odp. Max
- Wal się i zostaw ją - odp. wkurzony Harry
- A to niby czemu?
- Bo ona jest moja
- Nie bo moja kupiłem ją od Maxa
- To masz problem bo ona jest nasza
- No chyba śnisz zabieram ją
- A spróbuj to rozpierdolę Ci ten łeb
-
Dobra masz ją ale i tak prędzej czy później ją zdobędę zobaczysz -
puścił mnie tak że upadłam na podłogę od razu Perrie do mnie podbiegła i
wyprowadziła mnie z klubu razem z resztą i wsiedliśmy do samochodu
- Alexa kto to był i skąd ich znasz?? - zapytał się Harry
- On mnie wykupili od Michela za 5tyś. ale nie maiłą pojęcia że on tu jest
- Musimy zrobić wszystko abyś była bezpieczna - i odjechaliśmy
Po powrocie do domu poszłam od razu spać miałam tego dnia dość. Położyłam się i zasnęłam.
***Oczami Harrego***
Gdy
wróciliśmy brunetka od razu poszła do sypialni. Po chwili poszłem zobaczyć
co robi. Zobaczyłem że spała. Na jej policzkach lśniły łzy. Rozebrałem
się, położyłem się obok niej. przytuliłem ja do siebie. Czułem jak się do mnie wtula. Pocałowałem ją w głowę i oddałem się w objęcia Morfeusza.
_____________________________
I jak myślicie Michel dotrzyma swojej obietnicy, a może stanie się coś co nikt się nie będzie spodziewał.
Jutro kolejny rozdział
Do zobaczenie ^.^

Dawaj nexta
OdpowiedzUsuńSuper
OdpowiedzUsuń