- Widzę że ktoś ma ochotę wylegiwać się w wannie
- A co nie można
- Można, można - zaczęliśmy się śmiać i wyszedł. Ja rozebrałam się weszłam do wanny. Gdy skończyłam się wylegiwać,ubrana wyszłam do pokoju. Na łóżku siedział Harry z laptopem. Nudziło mi się więc skierowałam sie w strone półki z książkami nie wiedziałam co wziąć.
- Co tam szukasz?
- Książki
- Serio?
- A co?
- Nic. Aż tak Ci się nudzi że chcesz czytać
- No tak a masz inny pomysł.
- A mam. Chodź tu to obejrzymy film.
- Jaki?
- Kac Vegas
- Okey - usiadłam obok Harrego i zaczęliśmy oglądać. Film był świetny.
Po filmie zaczeliśmy rozmawiać na różne tematy. Do pokoju nagle wpadł Louis z telefonem
- Hazza do ciebie
- A czy to ważne? - zapytał
- Tak - westchnął i wstał
- Poczekaj - powiedział idąc do Louisa po telefon i poszedł na balkon. Rozmowa długo nie trwała. Był trochę zdenerowowany. Wyciągnął jakieś rzeczy i poszedł do łazienki. Nie miałam pojęcia o co chodzi. Nagle chłopak wyszedł ubrany jak prawdziwy gangster, przestraszyłam się go. Jakbym go nie znała na pewno uciekłabym z krzykiem.
- Jak wyglądam? - wstałam i obejrzałam go dokładnie
- Strasznie ale również zajebiście - podszedł do mnie i popchał na łóżko w wyniku tego upadłam na nie on korzystając z tego pochylił się nad mną. Nie powiem że się go wystraszyłam. On to najwyraźniej zobaczył bo zaczął się śmiać.
- Co się śmiejesz?
- Boisz mnie prawda
- Nniee...
- To czemu się jąkasz?? - nie odpowiedziałam. Wstał ze mnie poszłam w jego ślady.
- Gdzie idziesz??
- Na wyścig
- Jaki?
- A na jaki mogę iść??
- Nie odpowiada się pytaniem na pytanie
- Nie pyskuj kochanie bo źle się to dla ciebie skończy - przeszły mnie dreszczy
- Po co idziesz na ten wyścig? Po paczeć jak się ścigają?
- Nie. Ja będę się ścigać - gdy to powiedział przestraszyłam się
- Dobra muszę już iść bo się spóźnię
- Harry błagam uważaj na siebie
- Mała nie bój się o mnie nic mi nie będzie - wyszedł zostawiając mnie samą. wybiegłam za nim.
- Hazzz czekaj - on odwrócił się
- Co chcesz?
- Chce iść z Tobą
- Pojebało Cię już do reszty
- Chce zaobaczyć jak jeździsz
- Nie Alexa
- Ale...
- Nie ma żadnego ale. Koniec i kropka
- Czemu nie mogę??
- Chcesz spotkać Maxa lub Michela??
-Nie
- Więc marsz do pokoju a jak nie to zamknę cię w piwnicy - prychłam i poszłam do pokoju.
___________________________________________________
Ej co się dzieje czemu nie komentujecie pod ostatnim rozdziałem był tylko1 kom
Napiszcie co brakuje wy tym opowiadaniu chce wiedzieć
3 komentarze

Super czekam na następny !! Super ! Ludzie komentować !
OdpowiedzUsuńSupiii 😍
OdpowiedzUsuńBadziew
OdpowiedzUsuńAle gówno !
OdpowiedzUsuńSpoko :)
OdpowiedzUsuńZajebiste!!! ❤😂
OdpowiedzUsuń