sobota, 27 czerwca 2015

Rozdział 10

Rano nie miałam na nic ochoty. Harrego nie było. Gdy tak sobie leżałam do pokoju wszedł Hazza był mega poważny, ubrany w różne ochraniacze. Nie wiedziałam o co mu chodzi. Podszedł do mnie. Podniósł mnie, przerzucił mnie przez ramie.
- Harry co ty wyrabiasz
- Zaczynamy trening
- Daj mi się ubrać
- Na sali się ubierzesz - Zaniósł mnie do jakieś sali. Nie była za duża, ani za mała. Ściany były koloru żółtego, a podłoga był pokryta jasnymi panelami.
- Ubierz się w to masz 5 minut - Loczek podał mi ciuchy i gdzieś zniknoł. Postanowiłam się ubrać. Ubrana czekałam nie było z jakieś 10 minut. Zaczełam se chodzić po sali. Nagle poczułam że ktoś chce mnie udusić. Zaczęłam się wyrywać. Postanowiłam użyć starej metody. Kopnęłam tego kogoś w krocze. Gdy mnie puścił wykorzystałam to i oddaliłam się. Okazało się że to był Harry.
- Boże nic ci nie jest
- Brawo
- Za co?
- Za obronę ale to dużo ci nie pomoże
- Czemu ty to zrobiłeś
- Musisz być na wszystko przygotowana nie wiadomo kiedy cię ktoś zatakuje
- Nie masz pojęcia jak się przestraszyłam
- Oto właśnie chodzi. Koniec gadania ćwiczymy dalej.
Po 2 godzinach byłam taka oblała. Za każdym razem gdy atakowałam Harrego lądowałam na ziemi.
Chłopak pokazywał mi różne chwyty. Ale i tak później lądowałam na ziemi.
- Błagam zróbym przerwę
- Dawaj dalej ćwiczymy
- Tylko 5 minut
- Dobra - po tych słowach poszłam do kuchni po wodę.
Wypiłam prawie całą butelkę wody. Do pomieszczenia weszła Emily.
- Alexa coś się stało
- Trenuje z Harrym aż tak strasznie wyglądam?
- A to dlatego
- Wszystko mnie boli
- Obmyj sobie usta z krwi
- Okey - poszłam do łazienki. Przemyłam sobie twarz wodą. Moja twarz wyglądała tak jak Max mnie pobił po tym gdy kazał mi żebym zrobiła mu loda, a zamiast tego ugryzłam go. Jeszcze skorzystałam z kibelka i wróciłam na sale. Na sali był postawiony worek treningowy. Harry podszedł do mnie i podał rękawiczki.
- Wal w ten worek
- Po co?
- Po to abyś się pytała. Rób co ci karzę bo spotka się kara
- Niby jaka?
- Chcesz się przekonać?
- Nie
- To rób co ci karzę - ubrałam rękawiczki i zaczęła walić.
- Co ty robisz?
- No to co mi kazałeś - nie wiedziała o co mu chodzi
- Miałaś walić  w ten worek
- A co niby robię?
- Daj pokaże ci jak to się robi - wziął rękawiczki. Jak zaczął walić myślałam że ten worek zaraz się rozwali.
- Teraz ty tak zrób
- Nie umiem
- Umiesz. Pomyśl że to twój największy wróg - oczywiście wiadomo kto to był. Zaczęłam walić nie myslałam o niczym. Kątem oka widziałam że Harry jest zadowolony.
- Na dzisiaj koniec. Jutro o tej samej porze masz byc na treningu
- A jeśli się spóźnię?
- To spotka cię kara
- O boże
- Teraz idź się umyć przyda ci się
- Tobie też
- Bardzo śmieszne
Poszłam do łazienki. Postanowiłam trochę poleżeć w wannie. Uwielbiałam tak się wylegiwać. Byłam cholernie zmęczona. Nie miałam siły na nic. Po skończonej kąpieli udałam się do kuchni w zamiarze zjedzenia czegoś. W kuchni był Zayn oraz Liam. Podeszłam do lodówki i wyciągłam z niej jogurt i poszłam do salonu. Siedzieli tam Niall, Harry, Emily, Daniell oraz Elounor. Usiadłam koło nich. Oglądali jakiś tele-show. Z kuchni dochodziły śliczne zapachy. Za pewnie Liam z Zaynem robią obiad. Po chwili usłyszeliśmy burczenie, a dochodziło ono z brzucha Nialla
- No co tak się patrzycie głodny jestem - zrobił oburzoną minę a my zaczęliśmy się śmiać. Była ciekawa co na obiad. Poszłam do kuchni. Chłopaki latali po niej nie wiedzieli w co ręce wsadzić.
- Pomóc wam?
- Pewnie nakryj do stołu - powiedział Liam. Więc tak zrobiłam. Podeszłam do kredensu. Wciagnęłam z niej talerze z szuflady wciągłam sztucice. Wszystko ładnie postawiłam na stole. Gdy skończyłam stół wyglądał ślicznie. Zawołałam wszystkich. Zasiedliśmy do stołu. Na obiad była lazania. Liam i Zayn umieli bardzo dobrze gotować, nie rozumiem czemu zostali gangsterami, a nie kucharzami ale to ich sprawa. Po skończonym posiłku. Poszłam do ogrodu. Udałam sie na hamak. Położyłam się i po chwili leżenia zasnełam.




________________________________
No to mamy rozdział 10
Kochani wogóle nie komentujecie. 
Proszę aby pod tym rozdziałem znalazło się więcej niż jeden komentarz
Do zobaczenia ^.^

2 komentarze:

  1. Świetny rozdział dzis odkryłam tego bloga i już przeczytałam czeksm na następny i trzymam kciuki za Alexe :-*

    OdpowiedzUsuń
  2. Proszę daj następny!!!! Kocham to i chce wiece

    OdpowiedzUsuń