piątek, 19 czerwca 2015

Rozdział 8

                                               INFORMACJA POD ROZDZIAŁEM

 Strasznie się nudziłam. Zaczęłam chodzić po pokoju. Coś przykuło moją uwagę. Gdy podniosłam przestraszyłam się. Był to pistolet. Nie wiem po co Harremu pistolet w pokoju. Rozumiem że jest w gangu ale pistolet trzymać w pokoju w dodatku pod łóżkiem to chore. Usłyszałam że ktoś się zbliża. Broń szybko odłożyłam na swoje miejsce. Do pokoju wszedł zadowolony Harry.
- Widzisz żyję
- To bardzo się ciesze- usiadłam na łóżku. Chłopak zrobił to samo. Zaczął jeździć ręką po mojej nodze. Rękę swoją wsadził pod moje spodenki zaczoł palcami przez moje majtki drażnić moją małą. Miała zamiar wsadzic rękę pod majtki ale wziełam ją.
- Nie jestem gotowa. Przepraszam
- Nie przepraszaj rozumiem. Robi się późno chodź spać. - rozebrał się do samych bokserek. Wszedł do łóżka. Przytuliłam się do niego, a on pocałował mnie w głowe. Zasnełam.
                                             ***Oczami Harrego***
Była 2 w nocy, a ja nie mogłem zasnąć. Alexa gdy spała wyglądała tak uroczo... Harry ogarnij się ty nie możesz się zakochać najważniejsze są tylko i wyłącznie wyścigi, a nie dziewczyny. Jedna na jedną noc i niech spada. Tak mówił mój mózg. Tak to prawda zawsze miałem dziewczyny na jedną noc same skakiwały mi do łóżka. Ale Alexa nie jest takie jak one ona ma coś w sobie co mnie do niej przyciąga. Jako jedna mi odmówiła sexu rozumiem ją została zgwałcona jako 15-sto latka i to z facetem, który ją porwał. Współczuje jej. Popatrzyłem na nią wyglądała tak bezbronie. Nie rozumiem jak ktoś mógl zrobić jej takie coś. Przyciąglołem ją bliżej siebie ona się we mnie wtuliła i zasnołem. Wstałem bardzo wcześnie była godzina 8:05. Postanowiłem wstać. Alexa jeszcze spała, ten widok był uroczy. Postanowiłem zrobić jej niespodziankę i zrobić nam śniadanie. Gdy znalazłem się w kuchni nie wiedziałem co mogę dla niej zrobić. Zdecydowałem się na naleśniczki amerykańskie z owocami. Zajeło mi to około 30 min. Ze śnaidaniem udałem się do sypialni. Alexa jeszcze spała. Śniadanie położyłem na szafkę nocną i postanowiłem obudzić Alexe. Zaczołem ją łaskotać ta zaczeła się śmiać i dostałem od niej poduszką w łeb.
- Widzę że moja księżniczka się obudziła
- Tak w bardzo brutalny sposób - zaśmiała się
- Więc na przeprosiny zrobiłem śniadanie - usiadłem koło niej i podałem jej.. Uśmiechnęła się i zaczeliśmy jeść.
- Ale ty świetnie gotujesz
- Dzięki - odłożyłem naczynia na stolik
- Idem się umyć
- Okey to czekam - powiedziawszy to dziewczyna zniknęła za drzwiami łazienki.
           *** Oczami Alexy ***
Umyta, wymalowana i ubrana wyszłam z łazienki. Harry leżał na łóżku. Podszedł do mnie i poszliśmy do salonu. W salonie wszyscy siedzieli na sofie i oglądali coś. Dosiedliśmy się. Loczek odpalił laptopa. Na ekranie pokazało się że ktoś do niego dzwonił odebrał. Na ekranie pokazał się mój największy koszmar Max i Michel.
- Witam Cię drogi Stylesie i śliczną panią Wolf - odezwał się Max
- Czego chcesz - syknął Harry
- Spokojnie mamy coś dla Alexy - powiedział Max
- Mamy nadzieje że ją poznajesz - kamera odwróciła się i moim oczom ukazała się...


___________________________________________
Witam was w 8 rozdziale.
 Chciałabym, żeby każdy kto przeczytał skomentował ten posta chociaż głupią kropką.
 Doceńcie moją pracę i skomentujcie! Zajmie to wam tylko sekundę.

Nie wiem czy dalej mam pisać tego bloga skoro nie ma komentarzy.
Licze na komentarze
Do zobaczenia ^.^

2 komentarze: