Jak zwykle poszłam na trening. Ale na sali Harrego nie było. Może chce mnie zaatakować jak nie będę się spodziewać. Stałam i stałam ale chłopaka nie było widać ani słychać. Nagle usłyszałam że ktoś wchodzi i się do mnie zbliża gdy był wystarczająco blisko, zaatakowałam i położyłam tą osobe na ziemie. Odwóciłam się do niej ale to nie był Harry tylko Niall. Wyglądał na przestraszonego.
- Boże przepraszam Cię Niall myślałam że to Harry
- Nic się nie stało. W sumie dobra jesteś Harry dobrze Cię wytrenował
- A tak właściwie to gdzie on jest?
- No właśnie, kazał mi przekazać że masz iść do strzelalni
- Po co?
- Pomyśl
- Okeyyy dzięki - powiedział i poszedł. Postanowiłam sie skierować w miejsce. Poszłam tam. Harry stał i strzelał. Cały czas w środek trafiał.
- O wreszcie jesteś
- No nie mogłeś tego mi powiedzieć żebym tu przyszła
- Nie. Masz i strzelaj
- Po co
- Nie pytaj się głupi, a co myślałaś że puszcze Cię na akcje bez broni? - nic nie powiedziałam, wzięłam broni do ręki, obejrzałam ją. To była ta sama co znalazłam pod łóżkiem w sypialni. Podeszłam do bramki. Wycelowałam i strzeliłam. Nie trafiłam. Harry stanął za mną, ułożył rece na moich i na kierował w stronę tarczy. Pokazał co i jak mam trzymać. Wytłumaczył mi tam, co i jak mam robić itp..
- Mam pytanie?
- Co się stało Harry?
- Może chcesz wieczorem pójść ze mną na kolacje - nie powiem zatkało mnie
- Chętnie - uśmiechnęłam się do niego
- Bądź gotowa na 18
- Dobrze - wyszliśmy z sali. Udałam się do sypialni aby przegotować sie na kolacje.
_____________
Dzisiaj taki krótki. Pisałam to przed chwilą więc jeśli będą błędy to bardzo przepraszam.
Licze na komentarze.
Do zobaczenia ^.^

Hazz taki awwwwwght!!! *.* !!! rozdział świetny iiii czekam na następny! <3
OdpowiedzUsuńHazz taki awwwwwght!!! *.* !!! rozdział świetny iiii czekam na następny! <3
OdpowiedzUsuńJest wreszcie razem. I nareszcie rozdział. Świetny życzę weny do nn
OdpowiedzUsuńJaki wspaniały!
OdpowiedzUsuńCudowny!*-*
powiadom o następnym koniecznie!